Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pedofilia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pedofilia. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 14 maja 2019

ASP w Gdańsku sprzeciwia się abp Głódź. Chodzi o pedofilię w Kościele | naTemat.pl

Gdańska ASP nie chce u siebie abp. Głódzia.


Po kontrowersyjnych słowach dotyczących filmu braci Sekielskich metropolita gdański abp. Sławoj Leszek Głódź nie jest mile widziany na terenie Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku. Artyści sprzeciwili się jego zachowaniu publikując plakat z przekreśloną głową duchownego.
"Social Propaganda Studio / Wydział Grafiki ASP w Gdańsku mówi NIE! zapraszaniu w mury naszej uczelni pana Głodzia po jego haniebnych wypowiedziach w związku z ujawnianiem faktów pedofilii w kościele" – napisano na profilu Pracowni Propagandy Społecznej na Facebooku, załączając do wpisu plakat z przekreśloną głową księdza. Tym samym uczelnia nie życzy sobie obecności metropolity gdańskiego podczas szkolnych uroczystości.
Akcja ASP odnosi się do słów wypowiedzianych przez abp. Głódzia na temat filmu "Tylko nie mów nikomu". – Proszę pani, wczoraj miałem inne zajęcia, nie oglądam byle czego – skomentował zapytany o to, czy oglądał dokument Tomasza Sekielskiego o pedofilii w Kościele.
Autor plakatu prof. Jacek Staniszewski nie kryje swojego oburzenia z powodu wypowiedzi duchownego. – Nie mieści mi się w głowie, że metropolita gdański nie komentuje udowodnionych, haniebnych czynów księży, a do tego jeszcze wypowiada takie słowa na temat filmu braci Sekielskich. Sam jest negatywnym bohaterem "Tylko nie mów nikomu" - kryje księży pedofilów, a do tego celebruje msze święte w ich intencji – powiedział profesor ASP.


Jego zdaniem, pojawienie się arcybiskupa w uczelni na inauguracji roku akademickiego byłoby "co najmniej niestosowne". Dodatkowo na facebookowej stronie dodano w oddzielnym poście także graficzne hasło: "Jeśli masz do dzieci chuć, wesprze cię w tym biskup Głódź".
ASP jest uczelnią humanistyczną, a abp Sławoj Leszek Głódź jest zaprzeczeniem tych wartości. Nie reprezentuję całej uczelni, tylko siebie i część wykładowczyń i wykładowców, którzy nie chcą, żeby arcybiskup był zapraszany na uroczystości ASP. Nie musimy uzgadniać naszych poglądów z władzami uczelni, wpisujemy się w zbiorowe oburzenie – dodał prof. Staniszewski. Plakat z przekreśloną głową abp Głódzia zobaczyło już 24 tys. użytkowników Facebooka.


ASP w Gdańsku sprzeciwia się abp Głódź. Chodzi o pedofilię w Kościele | naTemat.pl

źródło: https://natemat.pl/272747,asp-w-gdansku-sprzeciwia-sie-abp-glodz-chodzi-o-pedofilie-w-kosciele?_ga=2.176502566.2014948322.1557750021-2089260098.1514035964&fbclid=IwAR1JMNY9IGVik_YTdnVl1nmNrpofZwnRamYuYp0tvEKFDLvqNyVbpVsmA5k

poniedziałek, 5 listopada 2018

Przemysł niszczenia wizerunku – nowe zagrożenie z internetu


W internecie walczyliśmy już z plagami pedofilii, trollingu, propagandy terrorystycznej i wpływania na wybory. Teraz szykuje się dużo poważniejsze zagrożenie, nazywane przez Amerykanów "reputational exploitation", co tłumaczyć można jako manipulowanie reputacją, a chodzi po prostu o niszczenie wizerunku - piszą dla POLITICO eksperci Joshua Geltzer i Dipayan Gosh.

Ludzie martwią się o to, co się dzieje w internecie – i słusznie. Co raz to pojawiają się kolejne sensacje: a to zarzuty karne w sprawie rosyjskiej ingerencji w nadchodzące amerykańskie wybory, a to kolejna dezinformacyjna kampania Kremla negatywnie nastawiająca ludzi wobec działań militarnych przeciw reżimowi Assada w Syrii.

Te przypadki są jednak tylko częścią szerszego trendu. W nowej erze cyfrowej ludziom o złych intencjach zbyt łatwo przychodzi rozpowszechnianie szkodliwych treści – mogą to robić szybko, jednym naciśnięciem guzika.
Epoka internetu była już świadkiem czterech znaczących fal cyfrowego zagrożenia. Żaden z tych problemów nie został do końca rozwiązany – a ten najnowszy stawia w poważnym niebezpieczeństwie nie tylko zasady uczciwego prowadzenia dialogu w sieci, ale również bezpieczeństwo światowych demokracji.
Nadchodzi piąta fala – być może najbardziej dotkliwa ze wszystkich.

Najważniejsze nadużycia w sieci

Pierwsza fala to było wykorzystywanie dzieci – co już wtedy powinno nas było uczulić na to, jak mroczne mogą być dalekie zakamarki internetu. Modemy telefoniczne transmitowały dane z koszmarnie niską prędkością, ale i tak użytkownicy internetu szybko nauczyli się wykorzystać nowe sposoby komunikacji i zapewnianą przez nich swobodę i anonimowość, by pozyskiwać dziecięcą pornografię.
Był to nie tylko poważny problem, ale i przestępstwo. W 2009 r. doszło do przełomu w walce z rozpowszechnianiem dziecięcej pornografii dzięki opracowaniu przez Microsoft i Dartmouth College metody tzw. Photo DNA, która stworzyła bazę cyfrowych podpisów, dzięki czemu firmy mogły łatwo usuwać ze swoich platform treści już wcześniej zidentyfikowane jako przestępcze oraz zapobiegać dalszym próbom ich publikacji.
Problem wciąż daje znać o sobie, ale technologia ta oraz energiczne działania rozmaitych organizacji państwowych i pozarządowych sprawiają, że media społecznościowe nie są już taką oazą dla chorych umysłów, jaką były dawniej.
Następny był trolling. W tym przypadku szybkość komunikacji, anonimowość oraz gotowość mówienia w sieci rzeczy, których by się nigdy nie powiedziało na żywo, zaowocowały falami toksycznej złości.
Szkolne łobuzy gnębiły outsiderów. Mizogini dręczyli kobiety. Rasiści wyżywali się na mniejszościach. Trolling okazał się być nie tylko podły, ale niesie śmiertelne skutki – niektóre ofiary w obliczu fali hejtu popełniają samobójstwo.
Firmy technologiczne zareagowały, tym razem starając się "oczyścić” platformy z wykorzystaniem mechanizmu zgłoszenia przez użytkowników i moderowania. To pomogło, chociaż trolling ciągle dręczy zarówno zwykłych ludzi, jak i gwiazdy showbiznesu.
Najgroźniejszy spadkobierca trollingu – internetowa mowa nienawiści – zapuściła na dobre korzenie w głównych mediach społecznościowych do takiego stopnia, że nieraz trzeba naprawdę wielkiej fali publicznego oburzenia, by zablokować jakieś konto generujące rasistowskie czy nienawistne treści. I to wszystko pomimo przyjęcia przez firmy internetowe jednoznacznych, lecz nie dość skutecznie wcielanych zasad zwalczania mowy nienawiści.
Jako trzecia pojawiła się radykalizacja i rekrutacja terrorystów. Najpierw jemeńska filia Al-Kaidy oraz somalijska organizacja al-Szabaab eksperymentowały z propagowaniem tekstów i wideo w mediach społecznościowych.
Ale dopiero Państwo Islamskie – ISIS – podniosło to na wyższy poziom. W miarę jak opanowywało Syrię i Irak, kampanie hasztagów, strony facebookowe i kanały YouTube bombardowały globalną publiczność filmami pokazującymi ścinanie głów oraz wezwania do braterskiej solidarności.
Skutkowało to napływem dziesiątek tysięcy zagranicznych ochotników w szeregi oddziałów ISIS. Inni zaś zaczęli zabijać współobywateli w swoich krajach.
Po uporczywych wezwaniach ze strony rządów państw będących na celowniku ISIS, firmy technologiczne przyspieszyły starania, by odciąć terrorystów od ich wirtualnych mateczników i stworzyły ciągle rosnącą bazę danych treści terrorystycznych podobną z grubsza do bazy danych pornografii dziecięcej. To krok we właściwym kierunku, ale problem jest daleki od rozwiązania.
źródło: https://wiadomosci.onet.pl/swiat/przemysl-niszczenia-wizerunku-nowe-zagrozenie-z-internetu/155zh6z?

Kartka z kalendarza na 20.05.2022

  140 dzień roku 20 tydzień roku 2022 Maj  19 maja 2022 21 maja 2022  20 Piątek Imieniny dzisiaj  obchodzą:   Bernardyn ,  Kolumba    oraz  ...