sobota, 4 kwietnia 2015

Marek Kotański oddał swe życie bliźnim

Marek Kotański oddał swe życie bliźnim







– Nie masz pojęcia, kto tu jest. To są straszne męty, nie wiadomo skąd, z więzień, skąd tylko chcesz. Jedyne, czego się w życiu naprawdę obawiam, to to, że pewnego dnia mnie tu zabiją, że mnie normalnie zamordują – mówił trzy miesiące przed śmiercią Marek Kotański Zbigniewowi Hołdysowi. Dla takich ludzi żył i budował domy. Dla wychodzących z nałogu narkomanów, alkoholików, ofiar przemocy, więźniów, którzy nie mieli się gdzie podziać. Stworzył 150 takich miejsc. Był jak Chrystus dla współczesnych sobie wyrzutków. Zginął, bo chciał ocalić pijanego człowieka. Ominął go, gdy ten wszedł mu pod koła samochodu. Sam wpadł w poślizg i rozbił się na drzewie. Miał zaledwie 60 lat


źródło: http://www.fakt.pl/wydarzenia/marek-kotanski-oddal-swe-zycie-bliznim,artykuly,536120.html

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz